Openwrt

Konserwacja drukarki przez router

Tytuł tego wpisu zapewne brzmi nietypowo, jednak już spieszę wyjaśnić o co chodzi. Drukarka atramentowa ma to do siebie, że trzeba jej używać od czasu do czasu, żeby tusze nie pozasychały. Ponieważ problem znacząco nasilił się u mnie po zainstalowaniu systemu stałego zasilania atramentem (CISS), który opisywałem wcześniej, postanowiłem znaleźć jakieś rozwiązanie systemowe.

Drukarka atramentowa Canon IP4000 podłączona jest w tej chwili do routera (Linksys WRT160NL z zainstalowanym systemem OpenWRT), tak jak to opisywałem wcześniej . Opis był co prawda dla dd-wrt i starego routera, ale poza tym nic się nie zmieniło.

Dwa routery, jedna sieć WiFi

Stali czytelnicy zapewne nieco orientuają się już w mojej sieci. Mam 3 routery. Jeden - Tp-link WR1043ND jest w garażu z podłączonym modemem ADSL, bramką VOIP, interfejsem 1-wire. Od niego biegnie okablowanie do różnych pomieszczeń w domu. Serwuje on też sieć bezprzewodową. Drugi - Tp-link MR3420, połączony jako bezprzewodowy klient steruje przez kartę przekaźnikową systemem podlewania i spełnia kilka innych funkcji. Trzeci - Linksys WRT-160NL (zmieniony ostatnio z wysłużonego Dlinka DIR-320), również podłączony był bezprzewodowo (niedaleko granicy zasięgu) i serwował sieć przewodowo do komputera i kamery Edimax IC-3030 . Do niego podłączona jest też drukarka przez USB, a także dodatkowy dysk udostępniany w sieci. Wszystkie routery pracują pod kontrolą systemu OpenWRT .

Karta przekaźnikowa do routera

Jakiś czas temu pisałem, że przygotowuję system do podlewania ogródka w oparciu o router i OpenWRT. Aby zrealizować projekt, potrzebna była możliwość sterowania urządzeniami elektrycznymi, co sprowadza się tak naprawdę do załączania przekaźników. Przy okazji rozważań stwierdziłem także, że dobrze byłoby mieć dodatkowo możliwość badania stanów pewnych czujników. Wybór padł na kartę przekaźnikową z dodatkowymi wejściami. Dzięki elastyczności i dobramu podejściu do klineta użytkownika jack_62 , udało się sprawnie zamówić kartę z wejściem USB wyposażoną w osiem przekaźników i taką samą ilość wejść.

Inteligentny dom na OpenWRT

Trochę czasu upłynęło od ostatniego posta i wiele się zmieniło w moim “środowsku routerowym”. Porzuciłem z pewnych względów dd-wrt na rzecz bardziej elastycznego (bo opartego na jądrze 2.6) OpenWRT. Stało się tak głównie za sprawą przeprowadzki z mieszkania do domu, a co za tym idzie, powstania nowych potrzeb. Nowe potrzeby to “prawie inteligentny dom”. Właściwie nie do końca inteligentny dom, ale powoli ku rozwiązaniom znanym pod tą nazwą to dąży. Ale po kolei.

Domek ma dwie kondygnacje plus dużą piwnicę z mieszczącym się w niej garażem. Przed przeprowadzką miałem okazję przeprowadzać remont, więc przy tej okazji pociągnąłem po 2-3 skrętki z garażu do części pokoi (nie wszędzie się dało, jako że na totalną demolkę się nie zdecydowaliśmy). Dlaczego do garażu? Bo tam teraz wisi szafka (kuchenna), w której jest router TP-Link TL-WR1043ND z podłączonym hubem usb, dyskiem 750GB i przejściówką usb-serial-1wire oraz bramka voip.

W pokoju komputerowym na piętrze (o ironio bez pociągnętej skrętki z piwnicy) znajduje się drugi router - dlink DIR-320, na którym wcześniej był DD-WRT, a obecnie działa OpenWRT. Dlink łączy się z TP-Linkiem przez wi-fi. Podłączone są do niego przez hub - pendrive, drukarka oraz webcam obserujący bramę i wejście do domu.

Do ekosystemu wkrótce dołączy TP-Link MR3420, ale o tym pewnie napiszę w osobnym poście.

Jest też jeszcze jedno urządzenie, którego pominąć nie wypada. W salonie przy telewizorze stoi sobie WD TV Live. Mała skrzyneczka, która przez ethernet połączona jest z routerem w garażu. Urządzenie niezwykle przydatne i funkcjonalne. Dzięki współpracy z sambą zainstalowaną na routerze pozwala m.in. oglądać przez sieć filmy dopiero co ściągnięte na dysk routera. Także w Full-HD. Działa tak dobrze, że na razie nawet nie kusi mnie specjalnie, żeby wymieniać w nim oprogramowanie na alternatywne.

Inteligentny dom?

Co system w tej chwili potrafi? Na razie głównie monitorować…