Temat integracji kotła gazowego Vaillant z systemem automatyki domowej, zwanej czasem inteligentnym domem, pojawiał się na tym blogu
wielokrotnie. Jednym z bardziej przydatnych aspektów takiej integracji jest obliczenie zużycia gazu
. Mechanizm ten działa u mnie bezawaryjnie dla trzech kotłów od mniej więcej pięciu lat. W tym czasie wystąpił jednak jeden, dość ciekawy problem związany z przepełnieniem rejestru PrEnergySumHc1.
W 2017 roku połączyłem Raspberry Pi z moim gazowym kotłem kondensacyjnym Vaillant
. Połączenie nadal działa, zupełnie bezawaryjnie, chociaż zostało też nieco zmodernizowane. Sześć lat temu używałem pierwszej wersji adaptera, z tzw. pokrętłem, czyli kapryśnym potencjometrem do “strojenia” sygnału. Co więcej adapter komunikował się przez port szeregowy z Raspberry Pi, co było dodatkowym utrudnieniem, ze względu na ograniczenia tego interfejsu. Myślę, że nadszedł już moment, żeby napisać, jak to można poprawić.
To był ciężki sezon grzewczy dla wielu gospodarstw domowych, a jeszcze gorszy dla firm. Wojna u naszych sąsiadów, polityka rządu i inne zawirowania spowodowały, że cena węgla poszybowała do, a nawet przebiła, 3000 zł za tonę. Gaz dla gospodarstw domowych podrożał do 2,73 zł netto za m³. Firmy, także mikroprzedsiębiorstwa, płaciły natomiast nawet zawrotne 17 zł/m³…
Kolejny rok minął, przyszła pora na rozliczenie zużycia gazu w sezonie 2021/22. Tak, jest drożej, znacznie drożej, ale patrząc na to, co się dzieje z cenami węgla czy drewna, to gaz nadal nie jest złym wyborem. Jak zwykle zobaczymy, jak to wygląda na konkretnych liczbach.
Kolejny sezon grzewczy już się rozpoczął, a jeszcze nie miałem okazji podsumować poprzedniego. Co prawda tym razem nic w domu się nie zmieniło, ale zima była dość długa, więc warto policzyć ile nas kosztowała. Tym bardziej, że ceny energii szybują teraz w górę, więc pewnie kolejne lata będą znacznie droższe.
Z roku na rok coraz większą wagę zaczynamy przywiązywać do bezpieczeństwa naszych inteligentnych domów. Wypływ na to, poza coraz większą świadomością użytkowników, ma przede wszystkim rosnąca popularność takich rozwiązań, a co za tym idzie zainteresowanie tematem cyber-przestępców. Taki proces to nic nowego w świecie technologii. Wspomnieć można choćby jak wyglądały, a raczej jak nie wyglądały, zabezpieczenia protokołu SMTP, odpowiedzialnego za pocztę e-mail, w czasach gdy elektroniczna korespondencja nie skażona była jeszcze spamem i phishingiem.
Głowica termostatyczna ZigBee - Tuya TS0601
Jedną z metod dbania o bezpieczeństwo są regularne aktualizacje oprogramowania wewnętrznego urządzeń. Oczywiście to także droga do poprawy funkcjonalności i naprawy błędów. Opisywałem już taki proces w przypadku falownika Fronius
. Trzeba mieć jednak świadomość, że tych urządzeń jest w naszych domach coraz więcej. Oczywiście zawsze należy szacować ryzyko, bo podatności w niektórych urządzeniach są zwykle mniej krytyczne niż w innych, natomiast nie ulega wątpliwości, że o możliwie regularne aktualizacje lepiej dbać.
Przez ostatnie dwa lata porównywałem koszty ogrzewania gazem i ekogroszkiem
, co było możliwe, ponieważ zapotrzebowanie domu na ciepło było takie samo. Przed poprzednim sezonem grzewczym dom został częściwo ocieplony, więc to co mogę zrobić teraz, to porównać zysk z termomodernizacji, biorąc pod uwagę dwa poprzednie sezony. Zastanowię się, czy było warto i czy się opłacało, bo to przecież dwie różne rzeczy.
Dzisiaj otrzymałem rozliczenie roczne PGNiG za sezon grzewczy 2018/19. Zima nie była może specjalnie ostra, wręcz łagodna, ale znowu wyszło taniej niż przed rokiem. Co nie znaczy, że gaz nie podrożał, bo podrożał, o czym później. Oczywiście najbardziej interesujące będzie porównanie z ogrzewaniem ekogroszkiem, bo mamy dane z poprzednich lat
.
Rozliczenie robione jest raz w roku, gdyż nasza taryfa to W-2.1, na którą przeszliśmy z W-3.6 ze względu na niskie zużycie gazu. Skutkuje to fakturami prognozowymi i rozliczeniem raz do roku, co właśnie miało miejsce.
Pierwszy sezon grzewczy z gazem za nami. Pora na podsumowanie kosztów i porównanie z ogrzewaniem ekogroszkiem. Pierwszą przymiarkę do szacowania kosztów już co prawda robiłem, ale brałem pod uwagę tylko styczeń i luty
. Teraz pora podsumować pełny sezon - od października do końca kwietnia.
Pierwszy sezon grzewczy z nowym kotłem gazowym
powoli dobiega końca. O kosztach ogrzewania
pisałem ostatnio i obiecałem opowiedzieć, skąd wiem, ile gazu zużywa kocioł i w jaki sposób to badam. Techniczne aspekty łączenia kotła z Raspberry
Pi i odczytu parametrów jego pracy, były już poruszane na blogu. Dzisiaj skupimy się wyłącznie na rejestracji zużycia gazu przez kocioł Vaillant.