Urządzenie do powiadamiania

Dzisiaj będzie szybki projekt - urządzenie do powiadamiania. Pod tym nieco tajemniczym tytułem kryje się urządzenie, które może mieć różne zastosowania. W moim przypadku będzie służyło jako dodatkowe powiadomienie o tym, że ktoś zadzwonił domofonem. Jeden z domofonów zlokalizowany jest na dużej hali, na której pracują głośne urządzenia i nie zawsze słychać dzwonek. Dlatego urządzenie poza wydawaniem dźwięku ma mrugać, żeby zwrócić na siebie uwagę. Ponieważ bramofony są dwa, więc dobrze było, gdyby po kolorze światła dało się odróżnić, przy którym z nich stoi gość.

Pomiar zużycia prądu w domu - iNode

Budując system automatyki domowej, prędzej czy później, przychodzi refleksja - a co ze zużyciem prądu? Wiadomo, że komfort i bezpieczeństwo kosztuje, więc trzeba się z tym w jakimś stopniu liczyć. Natomiast należy szukać też oszczędności przez optymalizacje i tutaj inteligentny dom może pomóc. Choć może chodzi bardziej o świadomość konieczności oszczędzania. Żeby jednak wiedzieć, że chce się oszczędzić, najpierw trzeba zużycie prądu mierzyć. Przyda się dokładność nieco większa niż jeden rachunek za prąd na dwa miesiące.

Gdzie mierzyć zużycie prądu? Najlepiej użyć licznika, który już to robi. Oczywistą zaletą takiego rozwiązania jest spójność między tym co odczytamy, a rachunkami, które przychodzą do domu lub zasileniami w systemie pre-paid, jak w moim przypadku. Równie oczywistą wadą jest to, że jeżeli licznik przekłamuje odczyty, to nie będziemy tego wiedzieć. Tak się składa, że większość współczesnych liczników prądu posiada diodę led, błyskającą w rytm zużycia energii, co jest dla nas idealnym interfejsem do odczytu zużycia prąd. A ilość zużytego prądu w jednostce czasu to nic innego jak pobierana moc. Będziemy mieli więc przynajmniej dwie przydatne wartości - wykorzystywaną moc i koszt zużywanej energii.

Ogrzewanie gazowe w mrozy - jest lepiej niż zakładałem

Po bardzo ciepłym początku zimy i nieco nijakim styczniu, w końcu przyszły mrozy, nazywane nawet w mediach arktycznymi. Od około 10 dni temperatura spadła wyraźnie poniżej zera, także w dzień. Najchłodniejszy moment doby, mroźny poranek zaznacza zwykle na termometrze 12 do nawet 15 kresek poniżej zera, a średnia dobowa znajduje się tylko minimalnie powyżej -10 stopni Celsjusza. Władze mojego miasta przejęły się tym na tyle, że na przystankach pojawiły się koksowniki. Będąc szczerym, to widziałem je już przy -7 stopniach, więc reakcja wydaje się być nieco zbyt nerwowa, ale pewnie 2 tygodnie zapowiedzi kataklizmu w prasie zrobiły swoje. Może to też jakiś, mniej zrozumiały, element szeroko dyskutowanej walki ze smogiem.

Ponieważ w końcu możemy powiedzieć, że jest zima, a mury się konkretnie wychłodziły, przyszedł moment, kiedy warto przyjrzeć się działaniu nowego kotła gazowego . Nie będę pisał jak jego obsługa, a raczej jej brak, jest wygodna w porównaniu z kotłem na paliwo stałe. Powiem za to więcej o aspekcie ekonomicznym. Zerknijmy jednak wpierw wykresy temperatur z mroźnego poranka.

Łączenie przewodów (1-wire i nie tylko)

Tworząc różne projekty, czy to z Arduino, czy z ESP8266, a nawet z użyciem Raspberry Pi, stykamy się z problemem - jak połączyć wszystkie przewody, żeby było w miarę elegancko i solidnie. Najlepszym przykładem może tu być użycie szyby 1-wire do podłączenia termometrów DS18B20. Specyfiką tego interfejsu jest możliwość podłączenia bardzo wielu termometrów (u mnie w domu jest ich aktualnie 16) do jednego przewodu (będąc precyzyjnym - do dwóch lub 3 przewodów). Ponieważ układ ma topologię mieszaną, jednak w większości gwiaździstą - wiele przewodów schodzi się w jednym punkcie i trzeba je podłączyć do Arduino.

O komforcie i sterowaniu pogodowym

Zastanawialiście się czasem czemu nie zawsze tak samo odczuwamy ciepło? A przede wszystkim od czego zależy komfort cieplny w pomieszczeniu, które ogrzewamy? Ja pewne przemyślenia mam. Skłoniły mnie do tego obserwacje temperatur w domu i poza domem. Podstawowym pytaniem z całą pewnością jest, co zrobić, żeby ogrzewanie było komfortowe i ekonomiczne? Dzisiaj zastanowimy się nad odczuwaniem ciepła, różnymi formami sterowania ogrzewaniem (głównie grzejnikowym, choć nie tylko) i działaniem kotłów gazowych.

Łączenie kotła Vaillant z Raspberry Pi przez eBUS

Rozpoczął się sezon grzewczy. Tegoroczne lato nie rozpieszczało nas wysokimi temperaturami, podobnie jak początek jesieni, więc już na początku października przyszła pora na uruchomienie ogrzewania, pierwszy raz po zmianie kotła na gazowy . A jak uruchomić coś i nie wiedzieć co się dokładnie dzieje w środku? Co prawda pierwszy krok zrobiłem już dawno - na ważniejszych rurach, zaraz po zainstalowaniu nowego urządzenia, umieściłem termometry, z których odczyty trafiają do mojego systemu. Nie po to jednak kupiłem urządzenie, które obsługuje magistralę Ebus, żeby teraz tego nie wykorzystać.